• Start
  • Felietony
  • Skąd się wzięła piosenka turystyczna i gdzie jest Baza Pod Ponurą Małpą?

Skąd się wzięła piosenka turystyczna i gdzie jest Baza Pod Ponurą Małpą?

Rok dopiero się rozpoczął a już wrzuciliśmy Mapę Kultury. Dawid poszerza ją sukcesywnie. Przygotowujemy kolejne niespodzianki, również promocyjne. Niebawem zmiany w składzie redakcji też będą bardzo widoczne. Dziś oddajemy wam pierwszy artykuł Andrzeja Janki, człowieka znanego w Gnieźnie zarówno z pasji górskich jak i jako wokalista Zagrali i Poszli. Cieszymy się, że mamy na pokładzie kolejnego porządnego człowieka. (JMM)

Witam serdecznie czytelników POPCENTRALI! To pierwszy odcinek cyklu "Wędrówki z gitarą", gdzie będę przybliżał Wam muzykę i wykonawców z kręgu poezji śpiewanej, piosenki turystycznej oraz folku, bluesa i innych ciekawych dźwięków zasłyszanych w podróży. Miłego czytania i słuchania!

Co to jest "piosenka turystyczna"? Najkrócej rzecz ujmując to piosenka śpiewana przez turystów przy ognisku, w górskim schronisku czy podczas wędrówek. Nie wiem czy czytelnicy zdają sobie sprawę, że ten gatunek muzyczny w znanej nam obecnie postaci jest stosunkowo młody. Mianowicie zrodził się dopiero pół wieku temu. W czasach powojennych gdy wzrosła popularność masowej turystyki, zwłaszcza piesze wędrówki, nasze babki i dziadowie - młodzi, piękni i romantyczni, siadali wieczorami przy ogniu i śpiewali. A gdy znalazła się jakaś gitara, towar mocno deficytowy, bo czasy były siermiężne - wtedy było cudownie.... Ale co śpiewali? Najczęściej piosenki patriotyczne, żołnierskie, nierzadko religijne. "Góralu czy ci nie żal", "Sokoły", "Chachary" lub przyśpiewki ludowe. Bogatszym repertuarem dysponowali harcerze i studenci, bo im zawsze towarzyszył śpiew podczas coraz popularniejszych rajdów i obozów. I tyle...
W 1968 roku grupa przewodników z Akademickiego Klubu Turystycznego we Wrocławiu wpadła na pomysł zorganizowania spotkania śpiewających turystów celem wymiany piosenek. Jako miejsce obrano "Bazę Pod Ponurą Małpą" pole namiotowe Zrzeszenia Studentów Polskich w Szklarskiej Porębie. I tak powołano do życia Ogólnopolską Turystyczną Giełdę Piosenki Studenckiej – najstarszy w Polsce, do dziś organizowany, unikatowy w skali światowej przegląd piosenki ogniskowej i rajdowej. Oto rozpoczął się oficjalny żywot PIOSENKI TURYSTYCZNEJ.

Na Giełdzie początki swoich karier sceniczno – muzycznych miały takie osobistości jak: "Wolna Grupa Bukowina", "Stare Dobre Małżeństwo", Jacek Kleyff, Andrzej Poniedzielski, Jurek Filar z "Naszą Basią Kochaną" czy nie żyjący już Jan Kaczmarek z Kabaretu "Elita".

Przeboje, które zrodziły się na giełdzie do dziś są śpiewane na turystycznym szlaku np. W 1969 roku Andrzej Mróz z Krakowa przedstawił piosenkę "Od Turbacza wieje wiatr". U nas w wykonaniu Piotra Sikorskiego:

Komponowane przez wędrujących twórców utwory były coraz bardziej ambitne w warstwie muzycznej i tekstowej, aż w końcu słuchacze zorientowali się, że mają do czynienia ze sztuką przez duże "S". I tak narodziła się POEZJA ŚPIEWANA! Najczęściej śpiewano o ... życiu... O miłości, tęsknocie, przemijaniu, wędrowaniu. Ale też pięknie opisywano naszą przyrodę, a góry przede wszystkim. I tu posłuchajmy tęsknej pieśni Wolnej Grupy Bukowina:

Piosenka rozlała się po polskich górach wyżynach i dolinach.... Jak grzyby po deszczu powstawały zespoły, obrodziło w bardów, a za sprawą coraz liczniej organizowanych przeglądów takich jak Giełda, Bazuna, Yapa, OPPA, pieśni mogły ujrzeć światło dzienne. A im ambitniejsi wykonawcy tym z większym trudem przyznawali się, że to tylko piosenka turystyczna. Powstały więc takie określenia jak "Kraina łagodności", piosenka literacka, piosenka z sensem... Dziś artyści - turyści sięgają po akcenty bluesowe, folkowe, etno, country, szanty.. Wszystko się pomieszało, ale z korzyścią dla nas. Bogactwo docierających do nas dźwięków jest cudowne! Zaś fenomenem jest fakt, że szanty i piosenki żeglarskie robią furorę w ... górach!!! Ale to już temat na kolejny artykuł.

 

 

c.d.n.
endrju