• Jarek Mikołajczyk

2K19. Kultura 62 - 200

Rok Miłego i Biblioteki, stypendium im. Kuczkowskiego, ostatnia Akademia Gitary, miasto bez strategii kultury, to miasto w drodze do nikąd. 2K19 odchodzi w niepamięć, a może jednak coś z niego zapamiętamy? Gniezno nadal jest, cytując najpotężniejszy rapowy czołg tego miasta - PeMeRa, “miastem niespełnionych marzeń”. Jest też miastem parkingów, czy jest miastem kultury? 

 

Są symptomy 2K19

 

Znaczy nadal Miasto ma w dupie robienie strategii dla kultury, starania kilku animatorów, o utworzenie społecznej rady ds. kultury też ma dokładnie tam. Nie bo nie! Bo, no bo, prezydent nie widzi potrzeby. Jest to najgłupsza odpowiedź, jaka może paść w demokratycznym kraju. Jasne brak strategii w dziedzinie kultury nie wpływa na wyniki wyborów najbliższych, odbije się czkawką w następnym pokoleniu.

 

Dzisiejsi włodarze nic nie tracą na tej stracie, nic co by leżało w ich priorytetach. Przecież już będą na emeryturze. Wiem liberałom niektórym to wszystko jedno czy przyszłe pokolenia będą wiedzieć, że Malczewski nie był Rosjaninem, a Mozart nie był kubistą. Do szczęścia wszak potrzebne są tylko pieniądze i drogi.  

 

W tym samym czasie, kiedy za moment MOK zostanie wyłączony z działania, Stary Ratusz działa prężnie, ale jest mały. Miasto przeznacza 70 tys. na konkursy dla stowarzyszeń w dziedzinie kultury na przyszły rok. Nie, no jasne - niezorientowany pomyśli wuchta kasy. Kochani a wiecie ile kosztuje np. koncert takiego Kultu? Zatem na rok, dla wszystkich chętnych wystarczy na 2 dobre koncerty, albo 150 wystsawek szkolnych. Więc o czym my tu pierdmówimy? 

 

Trudno to nawet traktować jako żart. Dla porównania podobnej wielkości Ostrów Wlkp. przeznacza na ten sam cel na w 2020 r. - 500 tys. Ostrów na żużel daje 200 tys. Ktoś wie ile daje Gniezno? 

 

Do tych pieniędzy, znaczy raczej pieniążków, jakimi “sypnęło” miasto na przyszły rok - 70 tys. , dodać by trzeba budżet KFA, bądźmy uczciwi, bo tu jeśli nie NGO to też nie-instytucjonalni animatorzy wykręcają kulturę. 

 

Z liczbami nie dyskutuję. Pokazują gdzie jesteśmy, dla ścisłości w Ostrowie też się parkingi buduje, no może nie tylko parkingi. Wyremontowano też Ratusza w Ostrowie, a parę lat temu przywrócono blask synagodze. 

 

Jest jednak jedna jaskółka, czy wiosnę uczyni? 

 

Po długotrwałych bojach, stoczonych przede wszystkim przez przewodniczącego Komisji Kultury Rady Miasta Gniezna - Artura Kuczmę, z naszej wprawdzie inicjatywy (Dawida Junga i naszego popcentralnego naczelnego) RMG ustanowiła Stypendium im. Sławomira Kuczkowskiego dla młodych twórców i animatorów kultury. 

 

Co ważne jest to stypendium celowe. Jasne, że za 2,5 tys można niewiele zrobić, to jednak jest ten nieliczny raz gdy Wysoka Rada, zwróciła uwagę na kulturę, na młodą kulturę. To raz, dwa, przemogli się radni i przyznali należne miejsce portierowi. Taka to była sytuacja, mijali Sławka jako portiera MDK, niewielu z nich miało pojęcie jak daleko mentalnie i duchowo im do niego. 

 

Co poza tym? 

eSTeDe kuleje na Wąskotorówce, ale jak ma nie kuleć kiedy z merytorycznych to tam nawet 3 osób nie zliczysz. A dyrektor będzie, już były, ale znowu obecny gdzie indziej robił kulturę geriatryczną i posadzi kolejny ogródek. 

 

W powiecie no…

Przemilczmy, ale kultury praktycznie nie ma, absurdalne połączenie wydziału kultury ze społecznym, sugeruje jedno - kultura to patologia. Pewnie ku uciesze libertynów i liberałów, którzy by chcieli jedynie komercyjnej kultury. Zostawmy temat, bo nie o tym. 

 

Kolejny piękny sezon Latarni na Wenei 

Tak. Z Latarni możemy być dumni. To już drugie “latoś’ lato na Latarnii. Koncerty, warsztaty, gwara, joga, dziesiątki fantastycznych inicjatyw. Przede wszystkim fenomen ponadśrodowiskowości. Dobrze się stało, że lato miało to miejsce. Takie gdzie nie liczy się etatowego czasu, gdzie nikt nie jest przemęczony bo zrobił 3 imprezy w miesiącu. Latarnia na Wenei - najlepsze co mogło spotkać Gniezno latoś. Oby spotkało i w 2020. 

Dlaczego tak? 

To proste - osobowości, powinny animować kulturę, nie panie w garsonkach na szpileczkach, na urzędzie albo “panowie od ty do ty”. 

SIKSA znaczy Alex, Buri, Dzion, Bąkol jeden i drugi i Maria Zielna, co jest dzielna. Ludzie, którzy są wyraziści i aktywni mają przyjaciół. Przede wszystkim wiedzą kto w czym jest dobry i co może zrobić. 

Szegetz, Miły ATZ, Paulina Andrzejak - fenomenalna, Marcin Pietruszewski i wielu innych. Ludzi tego Miasta. 

Propozycja od seniora do malucha, bez pomijania młodych, co obecnie robią idąc na łatwiznę instytucje kultury. Dzieci rodzice wyślą dla rozwoju, lub spokoju. Seniorzy mają czas i lubią być aktywni. 

Młodzi mieli przez jakiś czas Latarnie chociaż i aż. Dla dzieciaków Czereśnie, dla wysublimowanych uszu Hańba, Resina, zjawiskowy koncert Pawła Szamburskiego. Rzecz jasna jedno z ważniejszych wydarzeń minionego roku to koncert Wacława Zimpla na Latarni. Spotkania autorskie, czytanie, warsztaty, a nie o warsztatach już pisaliśmy. TAK LATARNIA ROZBŁYSŁA PONOWNIE LATOŚ

 

Z instytucji Stary Ratusz trzyma fason, zwłaszcza warsztatowy babiniec Marty, jednej i drugiej i Dominiki.  

 

Z Dominiki Sochackiej - Drzewieckiej, ale z Fundacji Przestrzeń - fantastyczne widowisko w Dolinie Pojednania Mój świat zaczyna się dziś. Chyba bez precedensu w amatorskiej scenie Gniezna. Wiemy, że był też Komeda, nie byliśmy więc...

 

Noc Muzeów, być może bez fajerwerków, a jednak zaistniała

Standard gnieźnieński, Muzeum Archidiecezji nie włączyło się. Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie się włączyło i zainicjowało szerszą współpracę. Muzeum Zabytków Kultury Technicznej spisało się jak co roku. Dobre było wejście Domu Powstańca Wielkopolskiego, Biblioteka Publiczna Miasta Gniezna i to co ważne również PWSZ ze swoim Muzeum Techniki Wiejskiej, o którym mało kto wie, też pociągnęły i Muzeum Szpitala Dziekanka - dzięki Miastu a dokładnie Monice Fifer. 

 

Artyści z 62 - 200 w 2K19? 

 

MIŁY ATZ, Sara Powaga, VHS, Szegetz, Marceli Derengowski...

 

To był rok Miłego ATZ. Po ostrym ograniu z Mordor Muzik, Miłosz znalazł swoje miejsce. Najpierw udany powrót do przeszłości - brzmieniowej Dyktafon z Wiadrowskim, gścinka na Pokahontaz z Abradabem. I ten lot do Młodych Wilków Popkilera. Niesamowita EP-ka Daedline. Taki nowo brzmiący, a jednak z bagażem old schoolu. Bez urazy taki niby jeszcze młodziak, a już z dużą dojrzałością. Jakkolwiek potoczą się Młode Wilki 2K19 to był rok Miłego ATZ i nadziei dla rapu w kraju nad Wartą. 

 

Daleko od splendoru, a jednak obok: Justyny Steczkowskiej, Krzysztofa Cugowskiego i w fantastycznych orkiestrach Sara Powaga. Trochę mniej widoczny Krystian Klej organizuje i organuje. 

 

Gdzieś cały czas na powierzchni VHS, które powoli odnajduje się po Create. 

Szegetz wreszcie pojeździł trochę po kraju. Świetny duet czasem trio w przestrzeni między pokoleniowej prawie. Paweł J. Bąkowski - Bąkol, poeta, raper, muzealnik, prezes i niesamowity Krzysiek Romanowski no i Jonii - to jest to czego polskiemu alternatywnemu rapowi brakowało. Królik 2019 - Nagroda Kulturalna Miasta Gniezna dla Pawła Bąkowskiego - bezapelacyjnie słusznie. Może to trochę ratuje tę nagrodę dość burzliwą dzięki decyzji o oddaniu jej w proteście przez Pawła Bartkowiaka i Jakuba Dzionka. Protest nie dotyczył nagrody a właśnie polityki kulturalnej lub jej braku w Mieście. Zostawmy nie o tym piszemy teraz.  

No i byli Wanniarze też nie tytlko na Offeliadzie. 

 

Tegoroczne Grajki Uliczne trochę na przetrwaniu, a jednak kilka pięknych momentów, była Zagi w duecie, Makaron i Rico, Gadabit, Szegetz, C-zet,  a ulica Łukasz Jędrys, Janusz Cybul Skwira, show Busket Guys. 

 

Całe KFA trochę już chyba nas przyzwyczaiło, już go nie dostrzegamy - szkoda, ale człowiek do dobrego się przyzwyczaja, a poza tym chyba wariant oszczędnościowy. Mimo to, to było pozytywne lato. Koncerty jakieś te miejskie mniej wyszukane, komercyjna Coma udała się jak ślepej kurze ziarno bo zespół zawiesił działalność. No widać, że to jednak już vox populi...Ten Festiwal nadal się broni. Pewne rzeczy bardziej, inne mniej.  

 

Teatr w tym roku raczej straszy piramidami przed. Nie mniej Królowa, Fredie wydarzenie, ciekawe budowanie dramatu wokół osoby. To jest dobry spektakl, nawet jeśli obliczony na sukces. Zrobiony świetnie. I pewnie jest sukcesem. 

 

Ostatnia edycja Festiwalu Akademia Gitary. Ważne, ale smutne wydarzenie. Tego festiwalu będzie brakowało. Trudno więc liczyć ze strony powiatu na jakiekolwiek wydarzenie kulturalne, tej rangi na pewno. 

 

Młyn w tym roku, to przede wszystkim Natalia Przybysz. Równo i dobrze idzie ten klub. Fajnie, że Piotr Żelazowski dostał Medal Koronacyjny od prezydenta, nawet jeśli to tylko metalowy krążęk.  

 

Dobry Browar miał dobry rok, koncertowo chyba zaczyna się budzić i to nie tylko dzięki Offeliadzie. Dobre coverowe granie Michała Pilasa. Przyszły rok może być Browaru. 

 

Z inicjatyw środowiskowo kameralnych rozbujał się w Ratuszu Fotograficzny Młyn. Ciekawie zapowiada się inicjatywa gnieźnieńskich regionalistów w IMG i Pustostanie z Zaduszkami Fabrycznymi. 

 

W wystawach: Stube teatralny, Sebastian Uciński na Fyrtlu Kultura muzyczna w MPPP i Piast TOTAL WAR też tam. Biało - czerwona Lapisa - fantastyczna książka artystyczna. Z działań Dawida Junga - przypomnienie Wizego - nieocenione. 

 

W kulturze kulinarnej jest też "Cud". Nareszcie kawiarnia w mieście z baristą, mega ciasto, ciasno też mega - ale klimat. 

Bez zmian fantastycznie działa Fantasmagoria. To jest “TheBestOfTheBest gnieźnieńskich stowarzyszeń”. Fantastyczna robota i konsekwencja. 

 

W tym miejscu publicznie proszę, apeluję o docenienie roboty Wiktora Kolińskiego. Może nie medalem, choć choćby tym ciężarkiem. Tu Miasto powinno zgłosić człowieka do nagrody Hipolita - to jest wielkopolska robota. I ja wstaję do owacji. Nie zmuszajmy popcentrali do tworzenia kolejnej nagrody. 

 

Wydarzeniem na styku kultury i turystyki był Festiwal Historyczny Tajemnice Trzech Stuleci. Pierwsza edycja w Pałacu w Czerniejewie. Ola i Karol Soberscy - czapki z głów. Fajnie, że jedno wydarzenie zainspirowało drugie. To tu muzealnicy z MPPP wpadli na pomysł wystawy Guzik Wam Pokażemy. Zdecydowanie dobre wydarzenie.

 

Turystycznie wypróbowane w tym roku 100 metrów historii z IMG wypełni 2020 rok. 

 

 

Ten rok,to także przygotowanie wystawy resume Marcelego Derengowskiego i liczne jego nagrody w tym od ministra i nie tylko. Czy nie jest to jedna z ważniejszych postaci artystycznego świata w Gnieźnie ostatnich 2 stuleci? Własna galeria, własna droga, fantastyczne kwiaty, abstrakcja figuratywna i akwarele?

Jest. 

 

Film “Zrodzeni do szabli” z młodym Gnieźnianinem Wiktorem Osińskim - no z tego też możemy być dumni. 

 

Czy to wszystko?

Pewnie nie. Na pewno bez zmian: Akustyczna Radiostacja, coraz aktywniej Tom Bishop, dobra Offeliada, ważny Fyrtel…Komercyjnie Agencja Brussa, czy się to komu podoba czy nie - bez konkurencji i kilka ważnych wydarzeń komercyjnych. 

 

Aby zachować mityczny obiektywizm, czyli nie patrzeć tylko na to co mogło mi się podobać bez przekroczenia idiotycznej poprawności? 

Świetnie przeprowadzony przez Bibliotekę projekt “Tu blubramy po naszemu” jest realizacją rzuconego wiele lat temu przez Szczuna z Kareji, hasła. Hasło rzucone zostało na jednej z legendarnych Yerb z Piotrem Wiśniewskim.  

- Dobra robota Brachu. Moniko - dzięki. :) 

 

SIKSA o szmerach na sercu, teraz też po raz drugi w ważnym spektaklu - cały duet Alex i Buri - w Kaspar Hauser Jakuba Skrzywanka w Szczecinie.

 

To był też rok kiedy wreszcie w rodzinnym mieście pograł sporo i poopowiadał Pan Walizka, wcześniej częściej za granicami Miasta. 

 

Plusy ujemne? 

O końcu Akademii Gitary pisaliśmy niestety jedyna szansa na muzykę klasyczną lotów światowych to Zjazd Gnieźnieński, ale to impreza nieregularna i właściwie warszawska. 

 

Odmowa przez samorządy i powiatowy i miejski wsparcia jubileuszu 50. lecia Chóru Szpaki - blamaż tychże samorządów. To był realnie jedyny gnieźnieński Chór, liczący się w Polsce. Nie negujemy sukcesów Metrum. To dwa inne tematy. Szacunek do długowieczności też sprawia, że nie piszemy o najstarszym Chórze Dzwon.

 

Tak czy owak olanie Szpaków - skandaliczne zachowanie. 

 

Apel do ludzi z miasta - zróbmy to, zróbmy benefis Szpaków i oznaczmy kogo nie chcemy na widowni. Wydajmy płytę i opiszmy na niej te okoliczności wyślijmy ją do Programu 2 Polskiego Radia. Dziś zespół po wspaniałym Wiesławie Kiserze, potem równie ważnym Romanie Nowaku w dobrych rękach Pauliny Kuczyńskiej - Siwki.

 

Ujemna jest też kilkumiesiączna zapaść Popcentrali - Przepraszamy ale już się podnosimy. 

 

Chciałoby się pisać eSTeDe, ale nie wolno kopać leżącego, zwłaszcza, że winowajców nie ma na okręcie. Oby się jednak udało łatać te dziury.  

 

To zapewne nie wszystko. A jednak na tym zakończmy. 

 

Jarek Mixer Mikołajczyk