• Jarek Mikołajczyk

Zapach kobiety - Stube Bros

Zapach kobiety to kolejna wystawa braci Stube. Trudno więc nie powielić wcześniej napisanych zdań, na temat ich rodzinnej firmy FotoStube. Zdecydowanie jedynie przez profesjonalizm, konsekwencję i rzetelną pracę weszli na rynek gnieźnieński i wyznaczają pewne nowe standardy. O ile jednak poprzednią wystawę pokazującą nowe oblicze fotografii ślubnej, można było traktować w jakiś sposób jako wizytówkę firmy, o tyle Zapach kobiety to ekspozycja o znamionach fotografii artystycznej. Temat oczywiście wdzięczny, ale jak to bywa przy tzw. samograjach łatwo tu o banał. Dawid i Waldemar w zdecydowanej większości kadrów obronili się przed nim.

Po pierwsze czerń i biel zawsze oczywiście przy dobrze wykonanych zdjęciach dodają szlachetności – bracia dobrze o tym wiedzą i świetnie sobie z tym radzą. Po drugie jeśli pokazywać zdjęcia to tylko w dużym formacie, zatem kolejny mocny punkt wystawy to właśnie format. Trzecie ważne choć chyba jedyne negatywne odczucie – do cholery dobre zdjęcia powinny wisieć w odpowiedniej sali wystawienniczej. Wyremontowana biblioteka przy ulicy Staszica jest na pewno świetna jako biblioteka. Wystawa jednak ze wszech miar zasługuje na galeryjną ekspozycję.

 

Zapach kobiety – rzecz bardzo ulotna, choć przecież magnetyzująca. Większość przedstawionych przez „Stube Bros” oddaje tę ulotność w punkt. O tyle trudny projekt, że Dawid i Waldemar Stube w wielu przypadkach zdecydowali się pokazać bohaterki w ich mieszkaniach, często musieli dostosować porę wykonywania zdjęć do rozkładu zajęć fotografowanych pań – co przekłada się w niektórych zdjęciach na grę świateł. A to czego na pewno są w stu procentach świadomi obaj, to właśnie budowanie mocy kadru i napięcia przez światło. Ewidentnie graja nim na maxa w przypadku kilku wybitnych fotografii. Jest ich w tym zbiorze co najmniej cztery lub pięć. Nie dotyczy to jedynie zdjęcia, które posłużyło do zbudowania plakatu – choć to właśnie jest jednym z nich. Może w dwóch albo trzech przypadkach niepotrzebnie poszli w manierę fotografowania modelek z drugiej połowy XX wieku. Nawet te zdjęcia nie są jednak słabe. Rzecz raczej w tym, że tych kilka, po prostu bardzo dobrych zdjęć budzi w odbiorcy zachwyt. Stając przed tymi właśnie – wyjątkowymi zdjęciami obcujemy z Pięknem w czystej postaci i wcale nie chodzi tu o piękno fotografowanych kobiet, również bezsprzeczne.

 

Wystawa pokazuje, że bracia Stube wyrastają na bardzo ważnych fotografików dla Gniezna, to co istotne potrafią balansować na trudnej granicy prowadzenia studia fotografii i uprawiania fotografii artystycznej. Wszystko wskazuje na to, że jeśli Dawid Stube, ten z braci, który pasjonuje się także fotografią prasową będzie konsekwentny w swoim rozwoju będziemy mieli niebawem następcę zarówno patrona Wielkopolskiego Festiwalu Fotografii śp. Ireneusza Zjeżdzałki (wrześnianina, związanego z Gnieznem i Poznanie) oraz maestro Marka Lapisa (gnieźnianina). W duecie bracia świetnie się uzupełniają. Wystawa Zapach kobiety dobitnie jednak pokazuje, że w nie można ich traktować w kategoriach twórców offowych. Prace Dawida i Waldemara Stube można ogladać w bibliotece przy ul. Staszica do końca miesiąca, jest ona częścią Wielkopolskiego Festiwalu Fotografii im. Ireneusza Zjeżdżałki.

Jarek Mixer Mikołajczyk