• Start
  • Recenzje
  • Dutkiewicz Trio i Jorgos Skolias – Hendrix na zawsze młody
  • Jarek Mikołajczyk

Dutkiewicz Trio i Jorgos Skolias – Hendrix na zawsze młody

Trio Artura Dutkiewicza wzbogacone o Jorgosa Skoliasa do tego Hendrix w temacie – to musiał być dobry koncert i był. Publiczność koncertów JazzGry dobrze już zna czego można się spodziewać po Arturze Dutkiewiczy i Jorgosie Skoliasie. Rockowa publika przyszła też po prostu na Hendrixa. Jak się można było spodziewać, nikt po koncercie nie zgłaszał reklamacji – wręcz przeciwnie wieczór zamknęły owacje na stojąco. Piano Dutkiewicza zawsze jakoś tak chopinowskie – czegokolwiek by nie grał – bardzo rozpoznawalne, podobnie jedyny w swoim rodzaju wokal Skoliasa niesamowicie uzupełniła sekcja rytmiczna. Początek instrumentalny w wykonaniu Artur Dutkiewicz Trio - Hendrixa Manic Depression rzucił wysoko punkty dramaturgi koncertu. Przed wejściem Jorgosa Skoliasa zabrzmiała transowo wykonana Om Namo Bagavate Vasudevaya staro hinduska mantra. Od tego momentu było już tylko pięknie. Nieposkromiony śpiew Jorgosa Skoliasa charakterystyczny i tak wyrazisty czarował publiczność. Artur Dutkiewicz Trio i Jorgos Solias nie tylko w Litle Wing ale w każdym kolejnym utworze zawłaszczali emocje publiczności. Gra Dutkiewicza wydaje się być absolutnie poza próbą definicji. Wspaniale poprowadzone instrumenty rytmiczne: Kontrabas Michała Barańskiego, kiedy trzeba siedzi w "Taimie", kiedy należy odrywa się solówką. Grzegorz Grzyb bez biegania po talerzach i bębenkach w punkt bez ułamka spóźnienia, uwolniony od potrzeby popisywania się momentami zabija jednym uderzeniem. To był dobry jazzowy wieczór w Leo Librze i kolejny dobry koncert JazzGry.

Mixe®

ps. O tym że drugi set był równie dobry wiem od ludzi, do których mam zaufanie, pierwszy mnie zachwycił, bo jeszcze słyszałem. Nie będę ściemniał, podczas drugiego byłem już na innym koncercie. Niczego nie żałuje to był długi i dobry wieczór.