• Jarek Mikołajczyk

Norbi nie taki Alko majster. Idą dobre rapy

Norbi, na scenie od dzieciaka. Zostawmy jednak te wszystkie poprzednie rzeczy, Parafia, Type czy zawsze KotłowniaRec. Alkomajster, w pewnym momencie zniknął. Co robił, gdzie był i jaki wrócił?

Całkiem niedawno dostaliśmy odpowiedź. Właściwie dwie pełne odpowiedzi: Z Beton Płyty i Shaquille O'Neal. Oba kawałki razem z klipami wleciały z kanału Oestage. Słusznie bo są warte dobrych zasięgów. 

 

Już Z Beton Płyty pokazuje dobitnie Alkomajster to już nie tylko Alko - bardziej jednak majster. Nie chodzi nawet o to, że ten imprezowo-melanżowy image, który wcześniej wykreował nie wnosił nic. To już dziś jest inny człowiek, inny raper. Nie spoko, nie, że się sprzedał czy coś, po prostu dojrzał. 

 

Co nam mówią te kawałki o tym gdzie był Alkomajster gdy zniknął?

Słychać to przede wszystkim w progresie technicznym. Bo wiadomo Flow trzeba mieć, nie wszystkim jednak wiadomo, że technika to już nie tylko Flow. Technika to przede wszystkim praca. Praca dykcyjna, podziały rytmiczne, frazowanie tekstu. Pieprzenie o talencie sprawdza się tylko do pewnego pułapu, potem to już za mało. I słychać, że Alkomajstrowi było to za mało. Gdzie był? To proste w pracy. W pracy z sobą i nad sobą. Kładzie wersy totalnie swobodnie, nawet trudne podziały rytmiczne może już traktować, jako fajne wyzwanie. Leci to i już. 

 

Z Betonu Płyty - leci klasycznie, nie brzmi jednak siermięgą pierwszych polskich bum bapów, taki ukłon w strone klasyki, na której się wychował, ale brzmienie jest już dzisiejsze współczesne. Bit głęboki i rytmiczny sporo basu ale nie brakuje średnich, o których dziś często zapominają producenci. GRANDON BEATS zrobił robotę. 

Czyste ujęcia na klipie, choć nie ma tu fajerwerków, blok, melanż sztampowo, fajnie jednak w klipie grają te momenty siedzącego w fotelu czy na krześle Alkomajstra. Facet który dojrzał, wraca z respektem na podwórka. Tekst, taki trochę uproszczony rap w stylu “moi ludzie”. Zgrabne. Po prostu dobre, nic mniej nic więcej - takie chyba miało być. 

 

Shaquille O'Neal - tu już nie ma żadnych wątpliwości. Alkomajster, kiedy go nie było zbroił się. Wychodzi do decydującego starcia. To starcie jest o tyle ważne, że nie tyle tu starcie z branżą i słuchaczami, to starcie z samym sobą. Rzuty od tego momentu muszą być za 3. W tym kawałku to się udaje. MoraBeats podał raperowi nie łatwy ale bardzo dobrze brzmiący bit. Norbi pokazuje tu całą swoja technikę, dykcyjnie, rytmicznie, przyspieszeniami, bardzo trafiona modulacja głosu, akcentowanie, przerwy - wszystko siedzi. Dobry zabieg video, ze nie mamy tu latających obrazków. Jest tylko Alkomajster, głowa i trochę raoer, przede wszystkim usta, które kładą tekst perfekcyjnie. Sam tekst, raczej skleja się w brzmieniową całość, treść jest tu chyba na drugim planie. Jest tylko świetny technicznie rap, dobry bit. Współczesny świeży rap dopracowany na maxa. 

 

Czekam na więcej. 

 

Jarek Mixer Mikołajczyk 

Tagi: Alkomajster