• Kamila Kasprzak-Bartkowiak

Taneczny „robal” na ciężkie czasy

O tym, że w kulturze, w tym w muzyce „wszystko już było", chyba nie trzeba nikogo przekonywać, a na pewno nie poznański duet Bloki, który z brzmieniowej spuścizny poprzednich dekad czerpie całkiem ochoczo. I właśnie stworzył najbardziej melodyjny i nieoczywisty krążek „Insecta".

Chociaż Bloki, czyli Paulina Michnikowska oraz Piotr Kowalski, zdają się od początku nieco przeczyć gatunkowi tworzonej przez siebie muzyki. Elektronika w ich wykonaniu nie jest bowiem ani przez chwile nudna i jednostajna, tylko zaskakujący i taneczny, o czym można było się już przekonać podczas „lżejszego" dnia gnieźnieńskiego Festivalu Gamma w 2015 roku, a czego niezaprzeczalnym przykładem jest poprzednia płyta „Bipolar" (2018). Jak zatem wypada ich najnowsze dzieło, które swoją premierę miało 8 maja 2020 roku i którego okładkę zdobi insekt złożony z małych części komputera pełzający po kremowym papierze?

Hula hoop – pierwszy z sześciu utworów na tym mini albumie, bo też każde wydawnictwo znaczone jest sześcioma kompozycjami. Zaczyna się trochę psychodelicznie, ale po chwili wchodzi już miękki i chwilami gardłowy, by nie rzec „czarny" głos Pauliny. Jej odważnym i nastrojowym wokalizom, dotrzymują kroku równie klimatyczne brzmienia generowane przez Piotra, w tym perkusyjne podbicia.

Tinder match – zdecydowanie najlepszy kawałek! Najbardziej mroczny i taneczny zarazem, gdzie prym wiodą „złoworogie" bębny wsparte rytmem podobnie „groźnego" basu, choć interesująco wypada też wszystko, co można usłyszeć w tle. Gdyby pokusić się o gatunkowe skojarzenia, to jako pierwsze na myśl przychodzą mi black metal i zimnofalowe inspiracje. Jednym zdaniem świetna robota Piotra, który ma nie tylko pomysł na granie, a do tego udowadnia, że z mniej tradycyjnych instrumentów, też można wyczarować wielowarstwowe i zróżnicowane dźwięki. A i dla Pauliny brawa, bo pokazuje pełnię swych wokalnych możliwości.

Atomina – pierwsza piosenka po polsku. Atomina jak witamina, czyli intensywne podbicia elektronicznego bębna pocięte wyrazistym brzmieniem z syntezatora, a wokalnie równie energetycznie. Głos Pauliny zdaje się osiągać swój drapieżny szczyt (skojarzenia z Anastacią jak najbardziej na miejscu), a tuż za nim jak cień czy raczej na początku kolejnych fraz włącza się... Piotr. Byłoby pięknie, ale trochę zbyt powtarzalnie.

Fatamorgana – bardzo oniryczna kompozycja, a może niczym tytułowe zjawisko? Na pewno jednak subtelna i balladowa, w której Piotr daje przykład fantastycznego wyczucia rytmu, a śpiew jego partnerki przywołuje akrobacje linoskoczka, czyli przyprawia o szybsze bicie serca i zachwyca. Tylko tekst mógłby być ciekawszy albo Fatamorgana i Atomina stanowić jedno, to wtedy byłby majstersztyk!

Deliverance – powrót do szybkiego tempa, które mogłoby ilustrować popularny przed laty film „Biegnij Lola, biegnij", a poza tym chmurne refleksy „wygenerowanego dęciaka" poprzetykane radosnymi dźwiękami „gry komputerowej". Wokalnie również bardzo w punkt i z zaangażowaniem.

Rysiek D. James – kolejne wow! Cudownie rozbudowane i harmonijne wprowadzenie oraz zwolnienie rytmu. Najbardziej piosenkowy, w najlepszym tego słowa znaczeniu, utwór z nieco ambitniejszym, a chwilami wręcz poetyckim tekstem typu „Jeszcze autobusy brodzą w marach...". Bardzo przyjemny niczym majowy deszcz albo lody w upalny dzień i w sam raz na dyskotekę, ale też poważniejszą potańcówkę. A skąd tytuł? To nic innego jak spolszczone imię i nazwisko brytyjskiego kompozytora i multiinstrumentalisty znanego jako Aphex Twin, uznawanego za jednego z bardziej wpływowych i kreatywnych twórców muzyki elektronicznej – znaczy świetny drogowskaz!

Blokowa „Insecta" to więc propozycja nieoczywista, bo ciekawa, melodyjna i poszukująca w ramach nie zawsze przyswajalnej elektroniki. Natomiast duet zdaje się być idealną formułą dla umiejętności i talentu poznańskich artystów, którzy dzięki połączeniu sił tworzą zauważalną już i oryginalną jakość. Oby tylko w swoich poszukiwaniach i śmiałości, której jeszcze przy poprzednim krążku życzył im jeden recenzent, nie zabrnęli czasem na mieliznę „słodkiego popu", bo rejony nieprzystępnej elektroniki raczej już im nie grożą.

INSECTA – Bloki
2020
Vocal: Paulina Michnikowska
Production: Piotr Kowalski
Mastering: Michał Kupicz
Cover design: Kamil Tatara
Vocals recorded at Radio Afera

Kamila Kasprzak-Bartkowiak

Tagi: Elekronika Gamma Festival Bloki