• Jarek Mixer Mikołajczyk

W Hołdzie Wolności - fantastyczny koncert

16 dzień lutego to dla Wielkopolan prawdziwa rocznica odzyskania niepodległości. W setną rocznicę Pokoju w Trewirze - w Gnieźnie wybrzmiał koncert "W Hołdzie Wolności". Koncert był, szczególny nie tylko ze względu na repertuar, ważny i momentami podniosły niezwykle wybitny skład pod kierunkiem Andrzeja Jagodzińskiego poruszył momentami wielu słuchaczy do żywego.

Nie mogło zabraknąć fragmentów muzyki Fryderyka Chopina, które Jagodziński jak zwykle wykonał po prostu po mistrzowsku. Jeśli wziąć pod uwagę bis, to nasz narodowy kompozytor był niezwykle podniosłą klamrą koncertu.

Obok maestro Jagodzińskiego, który prowadził swoim pianem, ale i akordeonem przez niezwykle emocjonalną podróż wszyscy instrumentaliści są mistrzami najwyższej próby. Na gitarze wirtuozersko a momentami niezwykle prosto i pięknie grał Janusz Strobel, w trąbkę dął Robert Majewski na perkusji Czesław Mały Bartkowski, a na basie Adam Cegielski. Zespół złożony trzeba to powiedzieć wprost, z wirtuozów wzbogaciły wokalnie Agnieszka Wilczyńska i Nula Stankiewicz.

Na koncert złożyły się bardzo różne pieśni wolnościowe, wojenne, ale też piosenki o Polsce. Obok takich jak choćby niezwykle popularna „Wojenko, wojenko” przez „Jędrusiową dolę” i „Nie pytaj o Polskę” Grzegorza Ciechowskiego po „Mury” z repertuaru Jacka Kaczmarskiego. Bardzo dynamiczny układ koncertu, oparty na zróżnicowaniu ekspresji kolejnych utworów, tworzył niezwykłą dramaturgię dźwiękowego spektaklu. Właściwie trudno znaleźć najmocniejsze momenty, koncertu, stało się tak przede wszystkim dzięki niezwykłemu zróżnicowaniu aranży. Andrzej Jagodziński zadbał o to, by choć był to niewątpliwie koncert specyficznej supergrupy, nie oparł się jedynie na efektownych popisach.

Sporo było tu gęstego efektywnego grania, muzyki pełnej szacunku, zarówno wzajemnego muzyków, jak i muzyków do słuchaczy, ale też do samego tematu Wolności, niewątpliwie zanurzonego w patriotyzmie. Szacunek nie wykluczył jednak elementów zabawy, i tak charakterystycznych dla jazzowej klasyki solówek. Te ostatnie nie były tu jednak nachalne. Wśród tych momentów, które wycisnęły łzy wzruszenia z niejednych oczu, było niewątpliwie niezwykle ascetyczne wykonanie Czerwonych maków. Od pierwszych dźwięków akordeonu Jagodzińskiego rozpoczęło się emocjonalne misterium. Prosty, a jednak pełen wokal i praktycznie uzupełniające go jedynie oszczędne dźwięki gitary Strobla i akordeon mistrza Andrzeja Jagodzińskiego. Pięknym zejściem stała się wiązanka instrumentalna, oparta na nieco rwanych dźwiękach "Teraz jest wojna". Kolejny utwór, którego wykonanie przejdzie do historii to Biały Krzyż – Krzysztofa Klenczona. Wokalnie bez udziwnień, niezwykle mało, ale dokładnie tak jak trzeba i ile trzeba, zbudował tu Robert Majewski. Piękne to było, bardzo emocjonalne. Trudne wokalnie wykonanie „Nie pytaj mnie o Polskę” w pięknym aranżu ponownie budował tym razem już gęściej w brzmieniach pomiędzy Marsalisem a środkowym Davisem. Tutaj niezwykle ciekawie zabrzmiała niemal punkowa momentami perkusja i punkowe bicie gitary. W Jędrusiowej doli piano na niskich dźwiękach pełne uderzenia i głęboki bas. Kolejnym niezwykle ważny utwór, który zabrzmiał niezwykle mocno to „Nim wstanie dzień”. Świetnym rozwiązaniem przy tym karkołomnym niemal zadaniu, jakim jest śpiewanie po mistrzu Edmundzie Fettingu, było odejście w sposobie śpiewania bardzo daleko od oryginału zwłaszcza w drugiej części utworu. W tym sztandarowym kawałku fantastycznie bardzo pełnie rozegrało się piano. Mury, wykonane właściwie na zamknięcie koncertu, w pewnych fragmentach wokalnie Nula Stankiewicz zbliżała się do wykonań Eli Wojnowskiej, instrumentami ten utwór zabrzmiał bardzo energetycznie. Ostatni refren publiczność wyśpiewała wraz z zespołem, zamknięcie koncertu owacjami na stojąco jest najlepszą jego recenzją. Chopin zagrany na bis był po prostu zagrywka mistrza. Na koniec prezydent Budasz wygasił logo obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości.

 

Artystycznie zapewne było to najważniejsze wydarzenie upamiętniające 100. rocznice Niepodległości. Obok spektaklu w drodze połączonego z rekonstrukcją wydarzeń 28 grudnia i powstania Domu Powstańca Wielkopolskiego był to niezwykle ważny akord rocznicy. 

Jarek Mixer Mikołajczyk

Tagi: Jazz Andrzej Jagodziński W Hołdzie Wolności