• Start
  • Recenzje
  • Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn - Behind Your Eyelids /Bezradność bywa piękna/szkic recenzencki
  • Jarek Mixer Mikołajczyk

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn - Behind Your Eyelids /Bezradność bywa piękna/szkic recenzencki

Saksofon, faktycznie ma to do siebie, że kiedy zaczyna malować pastelowo, to robi się ładnie, ciepło - za-ładnie, a jednak z za-ładnie, też może rodzić się Piękno. Nie musi dziać się elevator, czy smooth jazz, Kenny G...lub coś w ten deseń. Zależy od świadomości dmuchającego w błyszczący z natury metal, z natury więc piskliwy taki: Wayne Shorter, Sonny Rollins... Rzecz jasna, są i te naturalne brzmienia saksofonu, kiedy muzyk po prostu oddycha światem, przez rurę. Ten oddech, który znamy z Officium Garbarka – to banał, nie Garbarek jest banałem, ale pisanie o tym.

Czasem jednak, życie banalne jak oddech jest w swej banalnej prostocie Piękne. Płyta Nidzworskiego banałem nie jest. Czasem korzysta z oczywistości, a może z pierwotności oddechu.

Gdzie w tym sztuka?

Rodzi się, kiedy odkrycie: powszedniości, zwykłości, codzienności brzmi niebanalnie. Siadasz na plaży, zachodzi słońce, zachodzi wszędzie i codziennie, tu jednak nie brzmi i nie pachnie banałem, pachnie solą, i piaskiem; brzmi falą i krzykiem mewy...

Więc, (od więc zdań się nie zaczyna) co z tym oddechem? 

Behind Your Eyelids - Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn

Spalmy ciekawość, ewentualną czytelnika... Zacznijmy od pointy, bo ta jest tu nie moja. Prosta, a niebanalna.

„Jeśli Świat ma tchnienie, to tak wygląda dusza Świata” - powiedział po kilku godzinnym słuchaniu Tymoteusz Mikołajczyk. Słowa syna, praktycznie zamykają mi drogę, tego szkicu recenzenckiego. Jest jeszcze bezradność. Piękna bezradność...

Skojarzenia tak wprost, że bolą, Officium Garbarka? Nie, bo to jedynie skojarzenie emocji jakie towarzyszą odkrywaniu jednej i drugiej płyty...Na dodatek Officium odkrywało się tak dawno, że pamięć zawodzi.

Gdyby napisać, płyta jest formą medytacji?

Pewnie byłby to błąd formalny, acz medytować przy niej można. Kontemplacja oddechu, a raczej tchnienia...ta niezupełna cisza i niezupełna wolność od myśli...Spokój prawie niezmącony, a jak wiemy dzięki specjalistom od reklamy, prawie robi różnicę. Inaczej, a jednak gdzieś w stronę Siesty, choć tu "prawie" jest mniejsze, a lideruje sax, nie trąbka. Spokojnie, spokojnie nikt nie mówi o tej samej, formie, czy formule muzycznej. Rzecz raczej w tym, że u Milesa Davisa, też tak jest niby łatwo i przyjemnie...Na szczęście podobieństwo Behind Your Eyelids nie dotyczy tej czarnej, "demonicznej" strony Siesty.

Cholera; chodzi raczej o szacunek do zależności dźwięku i ciszy...

O to, że nie potrzeba noise'u, pospiechu, że wszystko może trwać...Nie trzeba się ścigać w wirtuozerce. Nidzworski robi coś, co w sztuce nie jest powszechne, zatem unika banału....Pozwala zaistnieć muzyce, to Ona, jako ciąg: harmonii, akordów, kompozycja, brzmienia i współbrzmienia instrumentów, jest nadrzędna, a nie fantastyczne umiejętności, czy błysk improwizacji. Istotna jest Kompozycja – Muzyka, to co pod powiekami, a nie epatowanie sobą, przez artystów.

Płyta, to kompozycyjna całość, może gdzieś jakby making off, rozprężenie - Take a breath (reprise) feat. SHY, to już inny świat, mimo, że powtórzenie z nawiązaniem...Bardzo jednak inne, niby zamkniecie, jak nowy rozdział. Więcej w tej metodzie: Arvo Parta, nie koniecznie Tabula Rassa raczej pewna powolność Spiegel im Spiegel.

Misterium życia, może raczej istnienia i przemijania chyba trochę jak nowa ścieżka do Koyaanisquatsi. Tak, jak u Józefa Brody: Symfonia, o przemijaniu, życiu i śmierci, zatem o tchnieniu. Gdzieś pomiędzy utworami, pod skórą płynie lamentacja, może to Kadisz, tak piękny jak Waltz. (Żałobny?)

Wdech, bezdech – wydech. Burdon...Płynie, powoli.

Ta muzyka powstała w ciszy, nawet na moment, nie próbuje jej zagłuszyć. Kunsztownie zbudowane misterium pozwoli na doświadczenia z pogranicza duchowości laikom dalekim od religijnego rozumienia sacrum. Poruszy swoją, niemal protestancką strukturą, wszystkich naśladowców Martina z Eisleben, niezależnie od drogi, którą wybrali...A jednak kompletnie może też płynąć i przez tych, którzy szli przed nim, począwszy od Piotra, a może nawet Mojżesza... 

Duchowość wiąże się tu z tchnieniem, a nie z religijnością jako taką; z ciszą i namysłem, a nie rytuałem.

Pod powiekami, to niezwykła opowieść, swoisty zapis uzdrowienia, w który słuchacz nie musi się zagłębiać by go przeżyć. Płyta, jak cała ta opowieść - jest po prostu nienachalna.

Rzecz ważna. Tylko, jak to napisać?

Pokora Mistrza, który podobnie jak młody kompozytor rezygnuje z siebie. Jest głosem, płynącym w zgodzie z resztą kompozycji, z założeniem tekstu...Tekst Anny Kuk, terapeutyczny może raczej uzdrawiający Pod powiekamiAndrzej Seweryn. Maestro ...A wcześniej Weź oddech – tekst Nidzworskiego. Bez zbędnej ascezy, przerysowań, udawania - po prostu w punkt.

Project:

Zarejestrowano w Studiu Nagraniowym S4/6 Polskiego Radia 
Wydawca: Plateaux 
Dystrybutor: Warner Music Poland 

grudzień 2017

Szymon Nidzworski – kompozytor 
(z wyjątkiem „Wherever”, kompozytor: Teresa Gręziak, aranżacja: Szymon Nidzworski) 

Szymon Nidzworski – saksofon sopranowy i tenorowy 
Damian Marat – trąbka 
Jan Harasimowicz – trąbka 
Olivier Andruszczenko – klarnet, klarnet basowy 
Szymon Zawodny – saksofon barytonowy 
Ewa Paciorek – rożek francuski 
Mateusz Sejdak – tuba 
Mateusz Stankiewicz – akordeon 
Helena Matuszewska – suka biłgorajska, skrzypce 
Patryk Dobosz – perkusja 
Tomasz Kłoś – syntezatory, efekty 
Andrzej Seweryn – głos 
SHY – wokale 

Szymon Nidzworski, Anna Kuk – teksty (2, 12) 
Szymon Nidzworski, SHY, Krzysztof Bober – teksty (15) 

Fantastyczny zespół, perfekcyjnie wsłuchanych w kompozycję i intencje Szymona Nidzworskiego. To jest personel muzyczny niezwykle kunsztownego grania, szczegółu, frazy, dźwięku...Szacunku, wytchnienia i płynnego oddechu.

Brzmieniowo, niejednokrotnie połączenia nieoczywiste: suka biłgorajska, rożek francuski, akordeon, tuba...To w sensie brzmień instrumentów, bo jeśli mowa o brzmieniach, które wykręcili producenci, realizatorzy i masterzy? Pełne opanowanie przestrzeni, tak ważnej w przypadku krążka Behind Your Eyelids.

Teraz powinna nastąpić, coda.

Zatem:

(Reprise)

Jeśli Świat ma tchnienie, to tak wygląda dusza Świata” - powiedział po kilku godzinnym słuchaniu Tymoteusz Mikołajczyk. Dwudziestolatek, new-scholl-punk-raper w koszulce Joy Division, który na przemian słucha Quebonafide, Ramones, i Johna Coltrane - fan saksofonu, bez bloków, kompleksów, mógł sobie pozwolić na taką reakcję: „Jeśli Świat ma tchnienie, to tak wygląda dusza Świata”. Słowa syna, praktycznie zamykają mi drogę, tego szkicu recenzenckiego.

Jest jeszcze bezradność. Piękna bezradność, bo piękna to płyta.

Jarek Mixer Mikołajczyk

 

 

Tagi: Szymon Nidzworski Behind Your Eyelids Andrzej Seweryn

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00