• Start
  • Recenzje
  • Najlepsze pokolenie - Ida Nawrocka o filmie Knives Out
  • Jarek Mikołajczyk

Najlepsze pokolenie - Ida Nawrocka o filmie Knives Out

Najnowszy film, który zrealizował Przemysław Wojcieszek to przerażająco prawdziwy obraz współczesnego pokolenia dwudziestoparolatków. Można nie być w pełni świadomym tego, jakie są obecnie poglądy wielu młodych ludzi, ale gwarantuję wam, że po seansie „Knives Out” będziecie przerażeni. Szczęśliwi ci, którzy nie odnajdą w filmowych bohaterach swoich bliższych, czy dalszych znajomych a co najgorsze - samego siebie. Przez półtorej godziny śledzimy losy kilku licealnych znajomych, którzy spotykają się w domku nad jeziorem należącego do jednego z nich. Do ich starej paczki wkrada się nikomu nie znana Ukrainka, koleżanka z pracy jednego z głównych bohaterów. Przy alkoholu wychodzą na światło dzienne wszelkie uprzedzenia, jakie mogą odnosić się do naszych wschodnich sąsiadów. Ujawniają się także nacjonalistyczne poglądy, rasizm, wszelka nietolerancja i niesamowicie ciasne horyzonty myślowe. Jako pierwsze pokolenie, wychowane w wolnej Polsce myślą, że wolno im wszystko i uważają się za najlepsze z pokoleń.

 

Film niesamowicie denerwuje, ale tak ma właśnie być. Ma zwrócić uwagę widza na przedstawiony w nim problem, dać do myślenia. Na szczególną pochwałę zasługuje Filip Zawada, odpowiedzialny za muzykę do filmu. Dzieło jest sfilmowane w nietypowym, nieco kwadratowym formacie, co sprawia wrażenie klaustrofobii. Warto dodać, że jest to również obraz czarno-biały.

 

Reżyser zrealizował go za własne środki, bez dofinansowania przez żadne inne instytucje. Jak na razie był pokazany na kilku festiwalach filmowych, ale będzie miał swoją premierę już w przyszłym roku w wybranych kinach. Niektóre z kin odmówiły mu już nawet dystrybucji, możliwe że z powodu kontrowersji, jakie film budzi. Bez wątpienia powinien być prezentowany w polskich kinach, a nie tylko na festiwalach. Jest to film wybitny, poruszający nieoczywisty, lecz niezwykle ważny problem.  

 

Ida Nawrocka