• Start
  • Recenzje
  • Maria Pomianowska Ensemble - Stwórco Łaskawy/recenzja/przypomnienie
  • Jarek Mixer Mikołajczyk

Maria Pomianowska Ensemble - Stwórco Łaskawy/recenzja/przypomnienie

Pochylić się nad tą płytą, to trochę jak pochylić się nad tajemnicą polskiej muzyki pasyjnej, nie można też nie zatopić się w to wszystko, co być może jak twierdzą niektórzy nigdy nie wydarzyło się, a wydarza się co rok. Wydarza się tak naprawdę bardzo intymnie, bo w człowieku, który wierzy. Tajemnica męki Chrystusa, nie musi ociekać Melem Gibsonem, aby być przejmującą...Recenzję publikowaliśmy 14 kwietnia 2017 r. Warta jest jednak co rocznego przypomnienia. 

 

Proste pieśni postne, wpisane w polską tradycję muzyczną gminu, niosą w sobie żałość wielką, a jednocześnie Piękno. Pewien renesans, tego co Kościół zatracił na własne życzenie w konsekwencji rewolucji w Kościele – oksymoronu wcielonego jakim było Vaticanum Secundum, może cieszyć, rzecz jednak trudna. Repertuar gminu, pieśni osadzone w polskiej kulturze ludowej powracają do przestrzeni kultury chrześcijańskiej...Jest to już; nie pieśń gminu czy prostych wiernych, a artystów. Począwszy od Pieśni postnych Antoniny Krzysztoń wydanych w 1992 roku... Płyta Marii Pomianowskiej bardziej osadzona w polskiej muzyce ludowej, mniej ascetyczna w formie, niż Antoniny Krzysztoń, niesie ten sam szacunek do dramatu Golgoty i do tradycji. To pewnie też szacunek do tajemnicy życia, którą tak bardzo obnaża Wielki Post.

Improwizacja na Wielką Sobotę – rzec można piękne rozbudowane intro. Szeroko i długo, bez pośpiechu, kładą się tu poszczególne dźwięki, wybrzmiewają do końca. Flety i smyki, nostalgia i zaduma, zaznaczone głównie brzmieniami suki biłgorajskiej i fideli płockiej...Prolog do lamentacji. Bez ozdobników i tralla la hop hop, tego tu zresztą nie będzie.

 

Lament Matki Bolesnej – Piękne granie, cały czas malują smyki, te specyficzne, które wybrała do tej płyty Maria Pomianowska: fidela płocka i suka biłgorajska. Pięknie zagrany akordeon, którego prawie nie ma, a jednak jest. Podobnie zresztą gra tu bardzo oszczędny perkusionalista. Flet bardziej słyszalny niż akordeon, a w tle. Tu jednak tekst i śpiew niosą siłę pieśni, i o tym wie doskonale Pomianowska i jej Ensemble. Prosty śpiew Marii Pomianowskiej, delikatnie podparty przez instrumenty dotyka tym rodzajem Piękna, jaki może budować żałość i smutek prawdziwy, tą rozpacz, która już nie krzyczy. Wszak to lament matki...

 

Alia chorea - moja pani matko – coś jak interludium. Renesansowa miniatura, delikatnie rozbija, klimat płyty. Melodia pełna ozdobników, niemal taneczna, rytmicznie i raczej fleciki niż flety brzmieniowo...XVII wiek, odcisnął piętno.

 

Rozmyślajmy dziś wierni chrześcijanie – koniec zabawy. Wejście akordeonem...zaledwie kilka pociągnięć. Mocny, gęsty, tekst przez wieki w różnych wersjach śpiewany w Polsce publikowany w kilku śpiewnikach nabożnych. Literacko mamy tu raczej rymy czasownikowe, a jednak tekst opisujący sąd i mękę wyśpiewany z delikatnym wibrato a jednocześnie tak prosto jak potrafi Maria Pomianowska; targa wrażliwość słuchacza jak dawna opowieść prawdziwie wiarygodna.. Tradycyjna wschodnia; podlaska nuta. Świetnie oszczędnie bęben, podobnie akordeon. Bardzo dynamiczny aranż balansuje pomiędzy tempami, piękne momenty slow motion, wybrzmiewanie dźwięków bywa i w tym przejmującym utworze również nieco szybsze granie.

 

Mądrość ojca – kolejny instrumental, tym razem raczej matowe brzmienia i pełne pociągnięcia smyków, bęben ascetycznie, a jednak dopracowany brzmieniowo. Ten utwór już nie rozbija niczego pozostaje żałosna nostalgia. Renesans bardzo wyraźny, a inny niż w Alia chorea.

 

Wysłuchaj stwórco łaskawy – Kurpie nabożny to region, nawet z łomżyńskiej strony rzeki. Ten utwór Maria Pomianowska wykonywała już z Zespołem Polskim, jakże jednak to teraz brzmi pełniej, suki i fidela malują gęstymi dźwiękami pod spodem burdon niczym z liry korbowej. Neurotyczne momentami pociągnięcia smyczka, w tle, schowane bębny...wysokie flety w kontraście. Wszystko instrumentalnie tworzy po raz kolejny coś na kształt pięknego smutku. Wokalnie w tym utworze Maria Pomianowska wspaniale rozkłada akcenty, prosto, gminnie po prostu śpiewa. Bez ozdobników – Pięknie.

 

Pavana – instrumentalnie, z dworska a jednak z majestatem powolnych dogranych do końca dźwięków. Twardy szkielet wystukany na bębenku obręczowym, lub tak właśnie brzmiącym. Fidela i suka bez walki o prymat, potoczyście, można by wręcz ich melancholię zatańczyć wolnym krokiem. Piękny ten instrumental.

 

Stała Matka Boleściwa – powietrze, powietrze fletów i akordeonu...A potem kompletny bezdech, burdon i flety bardziej jak fujary; instrumenty smyczkowe bardzo ascetycznie. Piękny aranż, głęboki szacunek zarówno do lamentu najboleśniejszego z możliwych, bo ponownie lamentu matki, jak i melodii ludowej z XVII wieku. Kilka mistrzowskich pociągnięć akordeonu. Absolutnie Piękny Utwór. Dalej już pójść nie można, nie można stanąć bardziej pod krzyżem. I tych kilka przesunięć smyczka... Szerokich, powolnych, że ciarki na plecach i ucisk w mostku.

 

Bądź pozdrowiony – służyłem ja Tobie. Zupełnie inna ekspresja głosu. Maria Pomianowska wyśpiewuje: Bądź pozdrowiony w pełni otwartym aparatem głosowym. Do dość hermetycznego piękna smutku płyty dołącza moc i energia. By jednak w części instrumentalnej uciec rytmicznie trochę w stronę tańca.

 

Płacz, płacz - kolejny pasyjny lament. Lament piękny. Śpiewany z ogromnym szacunkiem, to niepojętej tajemnicy tekstu:

 

Płacz płacz, kto żyw Patrząc na dziw,
Na żal tak niesłychany,
Że żywego Boga Syn
Na śmierć jest skazany

 

Powolnie rozwija się ten utwór muzycznie, monotonnie do cichnącego bębna...po drodze niesamowicie odzywa się akordeon.

 

Jezusa Judasz Przedał - się z góralska zaczyna, niby sabałowymi pociągnięciami smyczków, pełne gór flety i chropawe tła, pieśń w warstwie melodycznej kołysze słuchaczem mimowolnie jak widok ściany płaczu w Jerozolimie. Oszczędnie, a jednak z majestatem smutku. Wspaniale: bardzo z polska, z bardzo gminną nabożnością śpiewa Maria Pomianowska. Nie można już mocniej przeszyć muzyką umysłu słuchacza, nie da się po prostu bardziej go rozebrać na czynniki pierwsze, ogołocić...Przenicowane uszy i serce. Nie ma cienia wątpliwości...

 

Jezus się ojcu modlił za swe krzyrzowniki,

smutną matkę pocieszył łotra i grzeszniki...

 

Zawitaj ukrzyżowany - po rozerwaniu słuchaczy na strzępy, Maria Pomianowska Ensemble, kiedy zdawałoby się już nic nie da się zagrać, nie da się zaśpiewać. Składa na powrót uczestnika tego misterium, trochę jakby nam i ukrzyżowanemu śpiewała kołysankę...

 

Absolutnie Piękna Płyta. Piękna jak: czysty, prosty żal, smutek...Piękna jak polska muzyka ludowa, ta prawdziwa, ta zamyślona, a nie zmyślona. Mistyka w praktyce. Siłą płyty jest oprócz oczywiście pieśni pasyjnych: śpiew, aranż i instrumentacja.

 

Elementarna idea, która emanuje z tej płyty to szacunek. Szacunek wobec tematu, szacunek wobec polskiej tradycji muzycznej, szacunek wobec muzyki i instrumentu...Dzieło w pełni skończone i kompletnie jak: Pasja według św. Mateusza – Jana Sebastiana Bacha czy Deprofundis Arvo Parta – zupełnie inny formalnie rodzaj tego samego Piękna. Wartością dodaną jest fakt, że z poszczególnych pieśni Pomianowska skomponowała jedną zwartą całość. Płyta nie tylko na Wielki Tydzień.

 

Maria Pomianowska Ensemble - Stwórco Łaskawy

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy For Tune 2016 0087(012)

zielona seria

 

Katarzyna Kamer – Plock fiddle, Bilgoray suka

Paweł Betley – flutes, whistles

Hubert Giziewski – accordion

Wojciech Lubertowicz – drums, rattles, ratchets, duduk

Maria Pomianowska – vocal, Plock fiddle, Bilgoray suka

 

01. M. Pomianowska, P. Betley, H. Giziewski, W. Lubertowicz - Improwizacja na Wielką Sobotę
02. Melodia Ludowa z Suraża - Lament Matki Bolesnej (arr. by M. Pomianowska)
03. Anonim XVII W. – Vietoris Codex - Alia Chorea i Moja Pani Matko
04. Melodia Ludowa z Zambrowa - Rozmyślajmy Dziś Wierni Chrześcijanie (arr. by M. Pomianowska)
05. Cyprian Bazylik - Mądrość Ojca
06. Melodia Ludowa z Łomży - Wysłuchaj Stwórco Łaskawy (arr. by M. Pomianowska)
07. Anonim 1540 R. – Tabulatura Jana z Lublina - Pavana
08. Jakub z Todi - Stała Matka Boleściwa
09. Melodia Ludowa z Radomskiego i Anonim XVII W. - Bądź Pozdrowion i Służyłem Ja Tobie (arr. by M. Pomianowska)
10. Melodia Ludowa z Płockiego - Płacz, Płacz (arr. by M. Pomianowska)
11. Władysław z Gielniowa - Jezusa Judasz Przedał (arr. by J. Urbaniak)
12. Melodia Ludowa z Radomskiego - Zawitaj Ukrzyżowany (arr. by M. Pomianowska)

 

Jarek Mixer Mikołajczyk

 

Tagi: Maria Pomianowska

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Happy Olo

Kino Helios
Czwartek 26 kwietnia 2018
godz. 18:00

Narzeczony na niby

Kino Helios
Czwartek 3 maja 2018
godz. 18:00

Atak Paniki

Kino Helios
Czwartek 17 maja 2018
godz. 18:00