• Start
  • Relacje
  • Pomiędzy Andrew Eldritch'em, a Dave Gahan'em? Nie, Mucha to Mucha – Ryba & The Witches
  • Jarek Mixer Mikołajczyk

Pomiędzy Andrew Eldritch'em, a Dave Gahan'em? Nie, Mucha to Mucha – Ryba & The Witches

Na starcie, przyznajmy - daliśmy ciała. Dokładnie rzecz biorąc, naczelny dał, i to po całości. Coś gdzieś przebąkiwał, o kapeli Bartosza Muchy Muszyńskiego (artysty malarza rodem z Gniezna), Piotra Ryby Rybickiego i Kuby Frydrycha, że fajne to, że napiszemy, a potem uleciało... Teraz to rzecz jasna: ręka w nocniku, chyba jednak lepiej obudzić się z ręka w nocniku, niż w szambie, albo niż nie obudzić się wcale. Ok, Prokop zaprosił Ryba & The Witches do śniadaniówki w TVN. Szczerze? Świetnie, że się Prokop zna na muzie, a nie sraty-taty. Nie wizyta w telewizorni jest jednak miarą dania d... przez Popcentralę. Po prostu świetna charakterna kapela powróciła z płytą Spell, czas temu gruby. A to specyficzne power trio zwojowało już sporo, włącznie z Męskim Graniem.

RATW debiutowało podwójnym albumem Ryba and The Witches; jedna z płyt była zapisem DVD koncertu ze studia Radia Merkury. W tym samym roku zagrali na: Spring Break Festival, Jarocin Festiwal i Nowe Męskie Granie. Grali między innymi przed Fishem z Marilion.

Zagrali też w ramach koncertu Offsesja produkowanego przez Piotra Stelmacha. Od początku mimo pewnych czytelnych inspiracji i osłuchania, muzycy RATW balansują gdzieś pomiędzy nordyckim gotykiem, zimna falą i mroczną mocną odmianą synth popu, ale też jakimś słowiańskim wróżeniem, wieszczeniem...Choć wiek, uprawnia muzyków, do czerpania garściami z brzmień przełomu lat 80. i 90. do pewnego zakorzenienia w zimnej fali, w żaden sposób nie bawią się w kalkę, w przenoszenie szablonów. Te skojarzenia w tytule, jeśli dotyczą wokalu Muchy, to jedynie dla zamaskowania nieporadności dziennikarskiej. Może też trochę dla ułatwienia spraw czytelnikowi, który nie słyszał zespołu, a jedynie o zespole. Rzecz jasna pierwsze skojarzenia wokalu są też gdzieś w kierunku Nicka Cave...wszystko to jednak, jest chyba nieuczciwe wobec Muszyńskiego. Owszem niski głos, mimo woli przy muzyce, którą grają Ryba i Czarownice kieruje nas właśnie gdzieś pomiędzy Gahan'a i Eldritch'a, ten Cave też raczej leci z jakiejś mentalnej matrycy.

Prawdę powiedziawszy, na moje, to bliżej tu do Nergala w Me And That Man może jeśli już koniecznie te Cave'owe klimaty to chyba bliżej Simone Salvatori. Może też jest takie new countrowe echo Johnny Cash'a

Mówiąc wprost Mucha brzmi jak...rozłożyste, wielkie plamy na jego obrazach, bardzo konkretnie, jeśli jest w jego niskim głosie jakieś mroczne psycho, to jest też jaskrawość i przebłysk. Niepowtarzalność, to chyba przede wszystkim faktura głosu, jak na niski męski wokal kompletnie nie-matowa, bardzo pełna... Do tego trzeba też wspomnieć o emocjonalnym ładunku tekstów, które nie są ekshibicjonistycznym ogołacaniem siebie, a raczej pewnym otwieraniem wentyli bezpieczeństwa, jakimś rodzajem oczyszczenia. Może tylko uwolnienia nadmiaru twórczej energii.

Muzyczne skojarzenia, z wspomnianymi już, to zapewne słuszne odniesienia, ale płyta Spell jest niejednorodna, a jednak bardzo spójna.

Odrobina industrialu, wikińskiego klimatu, miesza się z solidną rockową maszyną. Mimo tych wszystkich etykietek przyklejających RATW o mroku, czy postgotyckich klimatach - sporo tu jasnej strony mocy, jakiś pozytywny energetycznie pierwiastek... Ginny czy Rain On Your Back to po prostu dobre niezwykle otwarte rockowe granie. Looking At The Past wymarzony kawałek na support Depeche Mode, to prawda.

Cholernie trudne do sklasyfikowania, niezwykle ciekawe granie. To szukanie do czego to podobne, faktycznie nie potrzebne, bo jasne, że jest w tym może coś z Toma Yorke, może nawet Trenta Reznora, bębniarz gdzieś zahacza o Jakiego Liebezeita, w innych miejscach podaje jak Nicholas Berkeley Mason...i jeśli nawet gitarę można też przypiąć, porównać co najmniej do kilku mistrzów, to, to co słyszymy w RATW to po prostu Ryba & The Witches. I choć częściowo muzycy wywodzą się z Gniezna to bardzo poznański, wielkopolski zespół 

Jarek Mixer Mikołajczyk

 

Tagi: Ryba And The Witches Bartosz Muszyński Piotr Rybicki Kuba Frydrych

Skorzystaj z okazji, by zobaczyć nagradzane i doceniane przez krytyków polskie filmy. Dzięki projektowi „Kultura Dostępna w kinach” w każdy czwartek o godzinie 18:00 bilety kosztują jedyne 10 zł dla każdego.

Królewicz Olch

Kino Helios
Czwartek 14 grudnia 2017
godz. 18:00

POLANDJA

Kino Helios
Czwartek 21 grudnia 2017
godz. 18:00

Volta

Kino Helios
Czwartek 28 grudnia 2017
godz. 18:00